CLJ U-15: MKS MOSiR Opole – MKS Żory 0:2 (0:1)

Z dzisiejszej konfrontacji dwóch MKS-ów, rozpoczynającej rozgrywki CLJ U-15 zadowolony jest tylko ten z miejscowości Żory. Zadowolony bo zdobył 3 punkty. Chociaż, tak naprawdę do domu powinien wracać nawet bez jednego. Licznie zgromadzona widownia była dzisiaj w Centrum Sportu świadkiem bardzo dobrego spotkania, szczególnie w wykonaniu zespołu z Opola. Mistrz Śląska w pierwszej odsłonie dzisiejszego widowiska był tylko tłem dla świetnie dysponowanych zawodników MOSiR-u. Niestety jak to w piłce bywa w tej części gry opolanie na własnej skórze poznali dwie bolesne prawdy futbolu. Prawdę, które mówią, że nie zawsze wygrywa zespół lepszy oraz tę, która mówi – „nie dasz to dostaniesz”. Gdyby tylko zawodnicy z Opola otworzyli wynik, wykorzystując dwie z czterech dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, zespół z Żorów skutecznie zostałby pozbawiony ochoty na dalszą grę. A tak w zupełnie nieoczekiwanym momencie opolanie stracili bramkę do szatni i w drugiej połowie trzeba było gonić wynik. Po przerwie na boisku zobaczyliśmy opolską drużynę ambitnie dążącą do zmiany niekorzystnego rezultatu. Sytuacji ku temu było conajmniej kilka lecz po raz kolejny zawiodła skuteczność. Mecz w tej fazie gry,stał się bardziej otwarty przez co dochodziło coraz częściej do groźnych sytuacji pod jedną lub drugą bramką. Niestety dla miejscowych, goście ze Śląska po jednej z kontr podwyższyli wynik spotkania na 2:0 i stało się jasne, że rozgrywki na szczeblu centralnym zespół z Opola rozpocznie od porażki. Pomimo przegranej zespołowi z Opola należą się brawa za kapitalną pierwszą połowę oraz bardzo dobrą drugą. Poprawa skuteczności jest kluczem do zdobyczy punktowych w następnych meczach. Bo o to, że takie będą możemy być spokojni. Pokazało to dzisiejsze spotkanie oraz kilka ostatnich przygotowujących nasz zespół do rozgrywek.